Hmm... jutro postaram się wrzucić zdjęcia, o których pisałem ostatnio

Heh, wrzuce też prace ze szkoły, choć wyglądają jak z podstawówki

Ale to tylko jeśli będę miał chwilkę, żeby je zeskanować

Hmm.. teraz się chwalimy:
Jutro, a właściwie dzisiaj jade się zapisać na egzamin praktyczny na prawo jazdy, jako że w piątek zdałem teorie

Nom... a w sobote się dowiedziałem, że w niedziele mam egzamin semestralny z angielskiego...

Oczywiście się nie uczyłem... No... to za prace kontrolną i egzamin z angielskiego mam dwie pierwsze piątki w indeksie

Hmm.. a teraz żalimy?:
Bo ogólnie już dawno się w sumie tak nie czułem... Strasznie męczący miałem ten ostatni tydzień, w tym może być całkiem podobnie... ehh.. życie, nie?

A tak właściwie chodzi o to, że jestem strasznie rozdarty ostatnimi czasy. Rozdarty między pewnymi dwiema osóbkami, między sobą, jakimiś tam moimi uczuciami, których tak de facto do końca nie jestem pewien i w końcu dochodzi do tego cała sytuacja w której się odgrywa ta cała historia... ehh... los potrafi być czasami okrutny

Może do tego wszystkiego dochodzi jeszcze nutka strachu: przed usłyszeniem tej najprawdziwszej prawdy z ust osób zainteresowanych, być może także strach przed zmianami, choć tak bardzo ich pragnę, może nawet potrzebuję.
Hmm... więc jest sobie pewna osóbka, do której chcąc nie chcąc bardzo mocno się przywiązałem w jeszcze bardziej krótkim czasie.. hmm.. ideał? być może.. ale.. pewnego dnia, "cyk" i jej nie ma.. znika.. może nie dosłownie, ale.. też ostatnio pisałem. Jest też druga osóbka, która w sumie mi się podoba, znamy się już dłuższy czas i chyba coś do mnie czuje. Właściwie, to nie miałbym nic przeciwko, gdyby nie... bo chyba ciągle mam nadzieję, że Ona wróci, że... ehh...
Kto dotrwał, do końca tych... tego czegoś akapit wcześniej, to takie krótkie podsumowanie

Jak pisałem, jestem rozdarty. Pierwszy raz od dawna tak się czuję. Pierwszy raz od dawna znowu chce zetrzeć ten świat na proch... Zniszczyć, roz^%##@U7 wszystko co mi stanie na drodze... Po raz pierwszy od dawna czuję się w tym wszystkim zagubiony, bezradny i słaby...
Hmm... ma ktoś zapałki? Bo Smoku chyba swojego ognia zapodział gdzieś...

--
+be yourself by yourself+
--
The 10 most beautiful Hungarian word:
Láng, gyöngy, anya, ősz, szűz, kard, csók, vér, szív, sír.
(Kosztolányi Dezső )
!yoJ
--
"However, in my opinion, it's still quite expensive for a dead fish." -> ~Undistilled
~Gemstones-Club=wireworkersanonymous*ArtisanCraft
Cała przyjemność po mojej stronie
--
d..don't.. don't stop.. don't look back.. don't even dare to cry..
..just.. ..just.. ..keep walking..
ohh.. and keep the hope alive...
Errgh... Sorry for my english... I never learnt it, thought...
Previous Page12345...Next Page